Inscenizacja "Dziadów"
Adama Mickiewicza
w klasie IIa
 

„ Ciemno wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie, co to będzie?”

 

Listopadową porą, kiedy za oknem jesień nie przypomina już zacnej i nobliwej pani strojnej w złoto i purpurę, a uprzykrzającą życie wiedźmę, uczniowie klasy II a przenieśli się w tajemniczy i nastrojowy świat ludowych wierzeń i pradawnych obrzędów podczas omawiania „Dziadów części II” Adama Mickiewicza.

Nasz narodowy wieszcz jako dziecko nieraz słuchał opowieści o „dziwach w niebie i na ziemi”, które potem stały się inspiracją do stworzenia dramatu romantycznego, do dziś wzbudzającego uczucie grozy, niesamowitości i podszytego „dreszczykiem” piękna.

Ponieważ w dramacie  było „ ciemno wszędzie, głucho wszędzie…” toteż i naszą klasę spowijał mrok, rozpraszany jedynie przez nikłe i wibrujące światło świec. Uczniowie doskonale wczuli się w swoje role. Michał Gowin z należytą powagą i spokojem, miarowym i mocnym głosem wygłaszał kwestie Guślarza, w czym asystował mu doskonale Łukasz Jasiński. Ola Perzyna, wcielająca się w postać Aniołka – Rózi, ślicznie odegrała słodką, choć nieszczęśliwą duszyczkę łaknącą „ziarnka goryczy”. Przemysław Wanat straszył jako widmo Złego Pana. Mocnym i pięknie modulowanym głosem wyrzucał z siebie żale i błagania, na które obojętne pozostały duchy jego ofiar (świetnie odgrywane przez Agatkę Małachowską i Jasia Jasińskiego).  Z zaświatów przybyła także nieczuła, choć piękna Zosia. Izuni Kołacz zabrakło bieżącego przed nią baranka i lecącego nad nią motylka, ale kraśny wianek na głowie był. Cała klasa wypowiadała kwestie Chóru, dzięki czemu każdy uczeń był zaangażowany w naszą małą inscenizację.

Mam nadzieję, że II a zapamięta naszą nastrojową lekcję, a przede wszystkim płynące z dramatu Mickiewicza nauki moralne.

                                                                                                                Ewa Pawełek

 

 
 
 

Zdjęcia - Natalia Rurant

 

 

 

Strona tytułowa