Pielgrzymka do Katynia.

Białoruś, Rosja, Litwa
(25-30.05.2011)
 

Dnia 25 maja 2011 r. rozpoczęła się nasza wycieczka do Katynia. Rano wyjechaliśmy z parkingu szkolnego w Belsku. Podczas długiej drogi, wszystkim dopisywały wspaniałe humory. Przekroczyliśmy granicę polsko-białoruską i dotarliśmy do pierwszego punktu naszej wyprawy- Brześcia. Jako pierwszy zwiedziliśmy Cmentarz Wojskowy. Znaleźliśmy tam liczne polskie groby obrońców Twierdzy Brzeskiej. Wszyscy zachowywali powagę podczas krótkiej wizyty w tym miejscu .Następnie zwiedziliśmy Twierdzę Brzeską,gdzie Polacy toczyli ciężkie walki z przeważającymi siłami niemieckimi w 1939r., oraz Cerkiew św. Mikołaja, gdzie z pomocą tłumacza (naszego przewodnika) usłyszeliśmy od  „Batiuszki”(czyli prawosławnego odpowiednika Księdza Proboszcza) historię zdewastowania cerkwi w czasach ZSRR

Później pojechaliśmy do muzeum Tadeusza Kościuszki w Mereszowszczyźnie. Znajduje się ono w zrekonstruowanym dworze położonym w przepięknej okolicy, nad jeziorem.

Następnie głodni i zmęczeni mieliśmy już jechać na kolację , jednak wcześniej czekała nas miła niespodzianka. Wstąpiliśmy do Domu Polskiego w Baranowiczach na Białorusi. Przywitano nas tam zupełnie niesamowicie w pięknym polskim stylu-chlebem i solą oraz śpiewem, bowiem gościł nas zespól Chóru Polskiego.Tam mieliśmy okazję posłuchać różnych pieśni i piosenek w ich wykonaniu. A później nawet mogliśmy pochwalić się naszą umiejętnością tańca „Poloneza”.

Po tych występach pojechaliśmy na kolację , gdzie dostaliśmy niespotykane dla nas dania. Dostaliśmy m.in. rosół z jajkiem i ryżem. Najedzeni poszliśmy spać, by mieć siły na kolejne dni.

Drugi dzień naszej wycieczki poświecony był m.in. wieszczowi narodowemu Adamowi Mickiewiczowi. Odwiedziliśmy Zosie – najbardziej prawdopodobne obok Nowogródka miejsce urodzenia poety, jednak wcześniej udaliśmy się na przejażdżkę po Baranowiczach. W mieście, podobnie jak w wielu miejscowościach na Białorusi, znajduje się nadal pomnik Lenina.         

   Zaosie to malownicza miejscowość położona w obwodzie brzeskim na Białorusi. Prawdopodobnie w tej wsi na świat przyszedł Adam Mickiewicz. Znajduje się tam zrekonstruowany w 1998 r. drewniany dworek, spichlerz, obora, gumno, a także żuraw, piwnica i łaźnia nad jeziorem. Przy gospodarstwie jest również kamień upamiętniający przyjście nas świat poety w 1798 r. w Wigilię Bożego Narodzenia. 

W dworku podziwialiśmy trofea myśliwskie , meble oraz sprzęty. Nasz kolega, Marcin Wojda, ubrany w strój szlachcica pozował do zdjęć, a dyrektor Muzeum – Folwarku Mickiewiczów w Zaosiu oprowadzał nas po dworku, opowiadając m.in. o poecie i życiu ówczesnej szlachty.

Kolejnym punktem wyprawy było jezioro Świteź, które Mickiewicz opisał w jednym ze swoich wierszy. Jezioro zauroczyło nas swoim pięknem i przejrzystością. Chyba każdy chciał zostać tam choć chwilę dłużej.

                       W Nowogródku zwiedzaliśmy odbudowany  dworek Adama Mickiewicza. Znajdują się tam książki, meble, rękopisy poety,  drzewo genealogiczne Mickiewiczów,  liczne portrety rodziny i znajomych ,a nawet Napoleona Bonaparte. :-)

                       W Nowogródku zobaczyliśmy także pomnik poety oraz wspięliśmy się na Kopiec Mickiewicza usypany w okresie II Rzeczpospolitej. Weszliśmy tez na Górę Zamkowa, na której znajdują się ruiny zamku książąt litewskich. Z góry podziwialiśmy tez przepiękny widok na okolicę.

                       Kościół farny pod wezwaniem Przemienienia Pańskiego był kolejnym punktem wycieczki po Nowogródku. Znajduje się tam obraz Cudowny Matki Boskiej Nowogródzkiej. W Kościele ochrzczonony został Adam Mickiewicz, tam też zdarzył się cud. Kiedy mały Adam wypadł z okna siedząc na parapecie, jego mama zaniosła go do Matki Boskiej. Mickiewicz ozdrowiał dzięki opiece Maryi. Wydarzenie to opisuje w Inwokacji do Pana Tadeusza.   

                       W kościele farnym odbył się tez ślub Władysława Jagiełły z Zofią Holszańską, co upamiętnia tablica na ścianie świątyni.

                       Wspominając o kościele, nie należy zapominać o zamordowaniu 11 nazaretanek przez hitlerowców 01.08. 1943r. W bocznej kaplicy świątyni znajduje się sarkofag ze szczątkami sióstr, beatyfikowanych przez Jana Pawła II.

                       Drugiego dnia wycieczki byliśmy także w Mirze. Podziwialiśmy zespół zamkowy wpisany w 2000 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO oraz prawosławna kaplicę grobową. Całość leży nad dużym stawem, na brzegu którego rozciąga się park o powierzchni 25 ha. 

                       Następnie wyruszyliśmy na nocleg do Witebska. Po drodze jednak zatrzymaliśmy się w Kuropatach –leśnym uroczysku na skraju Mińska, gdzie znajdują się masowe groby ludzi rozstrzelanych przez NKWD w latach 1937-1941.W miejscu kaźni , w lesie ustawiono setki krzyży.

                       Wkrótce dotarliśmy do Witebska, gdzie w hotelu czekała na nas obiadokolacja. Spotkaliśmy się jeszcze aby poćwiczyć śpiew, który miał nam towarzyszyć nastepnego dnia na Mszy Św. w Katyniu.

            Następny dzień w Witebsku obfitował w deszcz, co uniemożliwiło nam zwiedzanie. Ograniczyliśmy się do objazdu miasta autobusem. Dom Marca Chagalla, francuskiego grafika, rzeźbiarza i malarza widzieliśmy przez szybę. Witebsk to miejsce narodzin Kniaźnina – poety i dramatopisarza, który nieszczęśliwie zakochał się w księżniczce Marii, córce Czartoryskich. A także innych, znanych osobistości, o których opowiadał nam pan przewodnik.

            Nareszcie dotarliśmy do najważniejszego dla nas punktu wycieczki – Katynia i Smoleńska. Dotarliśmy do Rosji bez większych utrudnień. Po drodze zabraliśmy panią przewodnik i ruszyliśmy w stronę lasu katyńskiego, gdzie przed laty pomordowano polską inteligencję i oficerów. Na miejscu w czasie mszy bez ustanku padał deszcz. Ojciec Franciszkanin odprawiający nabożeństwo zmuszony był skrócić homilię z 20 min. do 2. Wystarczyło, żeby natchnąć nas – uczniów i opiekunów atmosferą cierpienia i przebaczania. W czasie Mszy zabrzmiał nasz śpiew w deszczu- smutny i poruszający moment. Po mszy Karolina Stępniewska i Bartosz Zieliński wyrecytowali wzruszające wiersze.  Następnie mieliśmy chwilę czasu, by we własnym zakresie przejść alejami cmentarza, czytać nazwiska pomordowanych, zobaczyć schowany pod ziemią dzwon, którego dźwięk powitał nas na katyńskim cmentarzu.

            Po drodze do Smoleńska wstąpiliśmy do Gniezdowa – stacji, gdzie przeładowywano jeńców. W Smoleńsku pojechaliśmy w kierunku lotniska. W miejscu tragedii z 10 kwietnia 2010 roku wysłuchaliśmy  faktów i opowiadań na temat śmierci 96 Polaków w drodze na rocznicę mordu katyńskiego. To była bardzo ważna lekcja. Współczucia. Pamięci o ofiarach. Patriotyzmu. Na miejscu zastaliśmy mnóstwo wypalonych zniczy i zeschłych wiązanek. Naszym zadaniem było uporządkowanie ich. Przy kamieniu przypominającym o katastrofie, jak i innych, ważnych miejscach na trasie naszej pielgrzymki zostawiliśmy wiązanke  biało-czerwonych kwiatów i znicze, które będą paliły się jeszcze bardzo długo. Tego wydarzenia nikt z nas nie zapomni. Tego dnia zwiedziliśmy jeszcze Sobór Piotra i Pawła, a następnie pojechaliśmy do Orszy, na zakwaterowanie.

 Następnego dnia po śniadaniu z Orszy udaliśmy się do stolicy Białorusi – Mińska. Rozpoczęliśmy zwiedzanie od centrum miasta, które jest stolicą kraju i siedzibą władz. Następnie przewodnik zaprowadził nas do soboru św.Ducha. Jest to cerkiew greko – katolicka, zbudowana w Mińsku w XVII wieku. W 1937 roku cerkiew zniszczono na mocy decyzji władz Białoruskiej SRR. Obecnie trwa jej odbudowa. Kolejnym punktem naszej wycieczki był dwór Wańkowiczów, widzieliśmy też dom – miejsce pobytu kilkunastoletniego Stanisława Moniuszki. W Mińsku uwagę przyciągały liczne place i fontanny, sklepy i oczywiście McDonalds.

                       Po tak ciekawym dniu wyruszyliśmy w długą drogę na Litwę, a dokładniej do Wilna.Na miejscu zjedliśmy obiadokolację a potem wybraliśmy się na krótki spacer po mieście. Starówka wileńska nocą jest ładnie oświetlona i pełna turystów. Po późnym powrocie do hotelu wszyscy poszli grzecznie spać :)

Kolejnego dnia naszej wycieczki, o godzinie 9.00 zjedliśmy śniadanie. Odbyło się w tak późnej godzinie ponieważ poprzedniego dnia byliśmy bardzo zmęczeni podróżą. Pod nasz hotel, po śniadaniu przyszła Pani Katarzyna, która była naszą przewodniczką.

         Pierwszym punktem spaceru po Wilnie była „Ostra Brama”. Ze względu na to, że w kaplicy odbywało się nabożeństwo, mogliśmy wchodzić tam pojedynczo i tylko „rzucić okiem” na przepiękny obraz Matki Boskiej Ostrobramskiej. Nieopodal znajdowała się Cerkiew Świętego Ducha do której zawitaliśmy.              

         Kolejnym przystankiem była Brama Bazylianów i „Cela Konrada” znana z „Dziadów” A. Mickiewicza . Naszej uwadze nie umknęła też pierwsza barokowa świątynia pod wezwaniem Św. Kazimierza na Starym Mieście, niestety kościół ten oglądaliśmy tylko z zewnątrz.. Spod świątyni udaliśmy się pod Ratusz Wileński, który był przebudowany na styl klasycystyczny.    Następnie w ramach rekreacji udaliśmy się na spacer starymi uliczkami, które doprowadziły nas do kościoła Świętego Ducha, gdzie do 2005 r. znajdował się cudowny obraz  Jezusa Miłosiernego namalowany przez Eugeniusza Kazimirowskiego zgodnie z objawieniem Siosty Faustyny. Obecnie obraz można podziwiać w sąsiednim Sanktuarium Miłosierdzia Bożego.

         Odwiedziliśmy także przepiękny, choć niewielki Uniwersytet Wileński z uroczym dziedzińcem oraz dom Adama Mickiewicza, w którym napisał swój utwór „Grażyna”. Mogliśmy w nim podziwiać portrety poety z czasów młodości, jego oryginalne książki.. Pani, która oprowadzała nas po domu Mickiewicza, szukała wśród naszych kolegów osób przypominających Mickiewicza z portretów.   

         Spod domu poety udaliśmy się do Archikatedry Św. Stanisława i Św. Władysława, gdzie usiedliśmy na chwilę w kaplicy św. Kazimierza, przy grobach Jagiellonów.

         Jedna ze świątyń, które jeszcze odwiedziliśmy to Kościół Bernardynów, obok którego znajdował się pomnik Adama Mickiewicza, oraz filigranowy ceglany kościółek  św. Anny. Duże wrażenie zrobił biały, cały w ozdobnych stiukach kościół św. Piotra i Pawła.

         Wycieczkę po Wilnie zakończyła wizyta na cmentarzu na Rossie.Niezapomniane wrażenie robi tam kwatera polskich żołnierzy, niektórzy z nich byli niewiele od nas starsi. Nad tym miejscem góruje grobowiec-pomnik poświęcony Marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu z napisem „Matka i Serce Syna”

         Z przepięknego Wilna udaliśmy się do Trok, gdzie zwiedzaliśmy zbudowany na przełomie XIV i XV wieku  zamek zbudowany na jeziorze Galwe. Na koniec zwiedzania, cała grupa wybrała się na tradycyjne  pierożki z mięsem-„kibiny”.

         Pełni wspaniałych wrażeń udaliśmy się w dalsza podróż, do Polski, do Domu.

 

Relację przygotowały: Kinga Rusinowska, Karolina Stępniewska i Paulina Szewczyk z kl. IIIa, Joanna Jędrzejczak z klasy IIIb i Daria Frączak z IIId.

Korekta p.Beata Hermanowicz

 

 
Dzień 1.
 
 
Dzień 2.
 
 
 
Dzień 3.
 

Cmentarz Polski w Katyńskim Lesie.

 

Ściana Pamięci z nazwiskami zamordowanych oficerów.
Ściana Pamięci z nazwiskami zamordowanych oficerów.
Ołtarz polowy. Księdzu asystował Piotr Stępień.
Mateusz Dąbrowski.
Magdalena Latoszek i Joanna Jędrzejczak.
Mateusz Małachowski w roli chorążego pocztu sztandarowego.
Paulina Mokosa.
Karolina Stępniewska
 
W drodze do ołtarza. Panie Beata Hermanowicz i Aneta Oszczak.
Edyta Kiljańska, Daria Frączak i Emilia Gaik.
Panie Beata Hermanowicz, Grażyna Drygiel-Mech, Aneta Oszczak i Agnieszka Kostrzewa na tyłach ołtarza polowego.
Smoleńsk

 
 
Dzień 4.
 
Dwór Wańkowiczów w stolicy Białorusi.
 
Dzień 5.
Nad jeziorem w Trokach.
 

 

Zdjęcia: Karolina Stępniewska

 

   Więcej >> >>  zdjęć

 

Strona tytułowa       Imprezy 2010/2011