W Rosji i na Białorusi
PIELGRZYMKA KLAS TRZECICH
DO KATYNIA I SMOLEŃSKA
 
 
                                                  "Nikt z nas nie jest tak mocny, by nie potrzebował drugiego..."
 

W dniach 12 - 16 maja 2013 roku już po raz piąty młodzież Publicznego Gimnazjum im. ks. Zdzisława Peszkowskiego w Belsku Dużym udała się do Katynia na Polski Cmentarz Wojenny  oraz na Kresy Wschodnie Rzeczpospolitej - śladami Wielkich Polaków.

 

Wyjazd mógł odbyć się tylko dzięki wyjątkowej życzliwości i wysokiemu dofinansowaniu przez Samorząd Gminy Belsk Duży i Bank im. Stefczyka w Belsku Dużym.

 

Słowa podziękowania i wielkiej wdzięczności kieruję do Państwa wspierających misję wychowania patriotycznego.

 

Dziękuję Szanownemu Panu Władysławowi Piątkowskiemu, Wójtowi Gminy Belsk Duży, Radzie Gminy w Belsku Dużym, Prezesowi  Banku im. Stefczyka w Belsku Dużym oraz Zarządowi Banku im. Stefczyka w Belsku Dużym.

 

Nieocenioną pomocą w konsulacie służył nam pan kapitan Kazimierz Rdzanek, któremu również serdecznie dziękujemy.

 

 

"Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, ale przez to, jak dzieli się z innymi"

 
                                               Dziękuję
 
                                                        Janina Pawełek, Dyrektor Gimnazjum
 

 

RELACJA Z PODRÓŻY SENTYMENTALNEJ

 

Poznawanie świata jest jedną z najbardziej fascynujących rzeczy, jakie możemy robić w życiu. Chcąc przybliżyć nam piękno dawnych Kresów Rzeczypospolitej, p. dyr. Janina Pawełek zorganizowała pięciodniową wycieczkę, której docelowym i najważniejszym punktem był Katyń.

Powitał nas deszczowy i zimny poranek, gdy dnia 12 maja odjeżdżaliśmy z parkingu w Belsku Dużym. Wszyscy byliśmy podekscytowani, gdyż ten wyjazd zyskiwał miano najważniejszego w ciągu całej naszej edukacji w gimnazjum. Udział w tej wycieczce wzięło trzydziestu ośmiu uczniów ze wszystkich klas trzecich oraz nauczyciele: p. dyr. J. Pawełek, p. E. Pawełek, P. A. Kocewiak, p. K. Wójcik, p. B. Cieślak i ks. M. Bogdan. Towarzyszyły nam p. Sikorska, p. M. Walewska-Żółcik.

Rolę przewodnika całej wycieczki i pomocnika w kontaktach z Rosjanami i Białorusinami pełniła wspaniała Pani Irena, która dołączyła do nas jeszcze po stronie polskiej. Mieliśmy również oczywiście znakomitych kierowców, którzy bezpiecznie doprowadzali nas do poszczególnych miejsc.

Granicę przekroczyliśmy w Terespolu/Brześciu. Pierwszym punktem na trasie była Mereszowszczyzna, gdzie zwiedziliśmy zrekonstruowany dwór, w którym urodził się Tadeusz Kościuszko. Następnie udaliśmy się do Kosowa Poleskiego, gdzie ujrzeliśmy kościół św. Trójcy – miejsce chrztu T. Kościuszki. Powitał nas bardzo miły ks. proboszcz miejscowej parafii. Ze względu na to, iż jechał z nami ksiądz, odprawiona została Msza Święta, podczas której miałam zaszczyt zaśpiewać psalm, a dwóch moich kolegów z równoległych klas asystowało księdzu Michałowi, czytając Słowo Boże.

Potem pojechaliśmy zobaczyć obóz odosobnienia w Berezie Kartuskiej oraz do Baranowicz, gdzie udaliśmy się na kolację i nocleg do Domu Pielgrzyma prowadzonego przez ojców Werbistów.

Drugiego dnia zwiedziliśmy wspaniały dwór Rejtanów oraz ich kaplicę rodzinną w Hruszówce. Oba miejsca miały swój urok i wewnętrzne piękno, mimo licznych zniszczeń. Następnie zawitaliśmy do Nieświeża. Tam naszym oczom ukazał

się ogromny zespół pałacowo parkowy Radziwiłłów. Na początku poszliśmy do kościoła katolickiego pw. Bożego Ciała, po którym oprowadzał nas miejscowy ksiądz, potem zeszliśmy do podziemi, gdzie mogliśmy na własne oczy zobaczyć

trumny i posłuchać, jakie skrywają tajemnice. W następnej kolejności przeszliśmy przez Bramę Słucką i zwiedziliśmy naprawdę wspaniały pałac rodu Radziwiłłów z licznymi pamiątkami w odrestaurowanych salach. Wszystko wydawało się tak niezmiernie piękne ...

Tego dnia udaliśmy się również na Cmentarz Wojenny pod Lenino, gdzie

chwilą zadumy uczciliśmy pamięć żołnierzy I Dywizji Wojska Polskiego im. Tadeusza Kościuszki. Zwiedziliśmy też Muzeum Pamięci II Wojny Światowej w Lenino dzięki opiece p. Natalii – Mera miasta Gorki. W atmosferze zadumy i refleksji nad krętymi i bolesnymi drogami historii, wróciliśmy do Orszy.

Dzień trzeci był punktem kulminacyjnym wycieczki. Przekroczyliśmy rosyjską granicę i udaliśmy się do Katynia, miejsca niezwykle ważnego w historii Polski, symbolu mordu na polskich oficerach, którego dokonało NKWD w 1940 r.

Dojechawszy na miejsce przebraliśmy się w togi i ze sztandarem, zniczami i kwiatami przeszliśmy na Polski Wojskowy Cmentarz Wojenny. Tam ks. Michał odprawił Mszę Świętą.  

By w godny sposób oddać hołd ofiarom sowieckiej zbrodni, wyrecytowaliśmy wiersze - m. in. „Guziki” oraz zaśpiewaliśmy utwory patriotyczne, jak: „Ostatni list katyński”, „Cisza”, „Wojenka, cudna pani”. Po zakończonej Mszy Świętej oddaliśmy cześć pomordowanym w skupieniu chodząc po cmentarzu, odczytywaliśmy poszczególne tabliczki z nazwiskami zamordowanych, wstąpiliśmy w otaczający wszystko las, który przecież słyszał te strzały...

Z Katynia pojechaliśmy na stację do Gniezdowa, skąd wyruszyliśmy do Smoleńska – najpierw na miejsce pamięci po katastrofie samolotu z dnia 10 kwietnia 2010, a następnie do centrum tego miasta.

Czwarty dzień to sentymentalna podróż śladami Adama Mickiewicza: Zaosie – zrekonstruowany zespół dworkowy z dawnymi folwarkami Mickiewiczów, gdzie obecnie mieści się Muzeum Adama Mickiewicza. Przewodnikiem po muzeum był zabawny pan Anatol, który uatrakcyjnił nam pobyt, przebierając w szlachecki strój jednego z naszych kolegów – Cypriana Bobrowskiego. (Prezentował się wytwornie!)

Następnie udaliśmy się nad romantyczne, owiane legendą i utrwalone na płótnach jezioro Świteź.

„Ktokolwiek będziesz w nowogródzkiej stronie

do Płużyn ciemnego boru wjechawszy. Pomnij zatrzymać swe konie,

byś się przypatrzył jezioru...”.

Brzmią jeszcze strofy ballad A. Mickiewicza. Woda krystaliczna, bór szumi i zachwyca – tak jak poezja Wieszcza. Znad Świtezi jest już blisko do Nowogródka. Bliskie sercu miejsce z dworkiem – Muzeum A. Mickiewicza, muzeum biograficzne związane z życiem i twórczością wielkiego poety. Jakże pieczołowicie i z artystycznym kunsztem zaprezentował pamiątki rodzinne poety prof. Janusz Odrowąż Pieniążek z Muzeum Literatury im. A. Mickiewicza w Warszawie!

Podziwialiśmy też Kopiec Mickiewicza, skąd rozciąga się wspaniały widok na „nowogródzką okolicę...” Chwila zadumy nad przemijaniem - to ruiny zamku książąt litewskich na Górze Zamkowej i podziwianie tęsknego miasteczka, tak głęboko zakorzenionego w literaturze polskiej. Wielkie wzruszenie - to zwiedzanie kościoła farnego, w którym poeta został ochrzczony 12 lutego 1799 roku – to wydarzenie upamiętnia tablica w języku polskim – i spotkanie z obrazem uwiecznionym w „Panu Tadeuszu”

„... Ty co gród zamkowy nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem. Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłaś cudem (gdy od płaczącej matki pod Twoją opiekę ofiarowany martwą podniosłem powiekę i zaraz mogłem pieszo do Twych świątyń progu iść za wrócone życie podziękować Bogu) Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono, tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną...”

Łza kręci się w oku, gdyż mogliśmy dotknąć tego pełnego magii miejsca, za którym poeta tak bardzo tęsknił, i które ukochał nad wszystko. W nowogródzkiej farze odbył się ślub Władysława Jagiełły z Zofią Holszańską – wydarzenie utrwaliła tablica na świątyni (obecnie w remoncie).

W klimacie i urodzie „pagórków leśnych, (..) łąk zielonych szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych” udaliśmy się do Grodna (o którym Jerzy Krzysztoń mówił „Miasto miłe. To nie było miasto – to był sam wdzięk.” )

O zachodzie słońca przyjechaliśmy do Bohatyrewicz - na grób Jana i Cecylii („Nad Niemnem” E. Orzeszkowej). Następnie złożyliśmy hołd powstańcom 1863 r., pochowanym w zbiorowej mogile w lesie nad sennie płynącym Niemnem. Okolica przecudna w majowej krasie. Przepięknie!

Ostatni nocleg zaplanowano nam w Grodnie i piątego dnia zwiedzaliśmy właśnie to piękne miasto nad brzegami Niemna. Naszym przewodnikiem po Grodnie był p. Józef Porzecki. Opowiadał ciekawie i z historycznym znawstwem faktów, urzeczony patriotyzmem Polaków wskazywał miejsca związane z historią i kulturą Polski – Stary i Nowy Zamek, Kościół farny pw. św. Franciszka Ksawerego, dworek Elizy Orzeszkowej. W domu pisarki urządzono w dwóch salach poświęcone jej muzeum z oryginalnymi pamiątkami. Odwiedziliśmy też grób autorki „Nad Niemnem”. Grodno zrobiło na nas wielkie wrażenie.

Osobiście uważam, iż ta podróż sentymentalna śladami wielkich Polaków należy do najlepszych: bogactwo intelektualne i liczba miejsc do zwiedzenia zachwycą każdego.  

Dla mnie był to wyjazd pełen nowości, zaskakujących wrażeń. Nie ma wątpliwości, że najbardziej wzruszającym miejscem był Cmentarz Katyński. Przyznam, że wcześniej myślałam, oglądając liczne programy mu poświęcone, że jest on znacznie większy, wręcz potężny. Po dojechaniu do celu okazało się, że jest zupełnie inaczej.

Miejscem, które najbardziej mnie zauroczyło, był pałac w Nieświeżu. Jego wewnętrzne piękno, które ujrzało światło dzienne po odrestaurowaniu, naprawdę mnie zachwyciło. Wystrój, umeblowanie poszczególnych sal, liczne pamiątki, kaplica, w pełni odzwierciedlały bogactwo, jakim dysponował ród Radziwiłłów. Drugim najpiękniejszym według mnie miejscem był dwór i kaplica rodzinna Tadeusza Rejtana, posła Ziemi Nowogródzkiej. Popadająca w ruinę kaplica, perła późnego gotyku, jest świadectwem blasków dawnego ziemiańskiego życia, umiłowania Ojczyzny i świetności wieków mienionych.

Jestem szczęśliwa, że dane nam było odwiedzić te niezwykłe miejsca i poznać ich wyjątkową historię, pochylić się w milczeniu nad bolesną przeszłością naszego Narodu, dlatego z całego serca składam podziękowanie wszystkim Tym, dzięki którym mogliśmy poznać Kresy-Piękno Utracone.

                                                                                                               Paula Kwapisz

 
 

*  *  *

 
 

W tym roku to właśnie mnie spotkał niewątpliwy zaszczyt wzięcia udziału w podróży z młodzieżą klas III naszego Gimnazjum do Katynia oraz na Kresy Wschodnie Rzeczpospolitej.

 

Chciałabym serdecznie podziękować przede wszystkim Pani Dyrektor Janinie Pawełek za zaproszenie na ten wspaniały wyjazd, który przyniósł wiele bardzo różnych doznań duchowych poczynając od zadumy nad mogiłami naszych dzielnych żołnierzy, którzy polegli za wolność naszej Ojczyzny, poprzez sentymentalne odczucia miejsc, w których tworzyli swe piękne dzieła nasi wieszcze narodowi, a kończąc na zachwycie nad pięknem rezydencji Radziwiłłów.

 

Gorąco dziękuję młodzieży za ich wspaniałą postawę, za przygotowanie się do podróży i wreszcie za ich młodzieńczy uśmiech i entuzjazm.

 

Jeszcze raz gorąco dziękuję wszystkim uczestnikom wyprawy, wspaniałe wspomnienia na długo pozostaną w mej pamięci.

 
                                                                                                                  Maria Walewska-Żółcik , dyrektor GZEAS

                                                 

 

 

 

Polski Cmentarz  WOJENNY w Katyńskim lesie
 
 
 
 
   
   
 
 
SMOLEŃSK
 
 
 
 
 
Zdjęcia - Bogusław Cieślak

 

Zdjęcia z pozostałych miejsc na trasie wycieczki znajdziecie >>> w tej galerii.

 

 

 

Strona tytułowa