W Górach Stołowych i Pradze
WYCIECZKA KLAS PIERWSZYCH

6 - 10 maja 2013

 
 
DZIEŃ 1

6 maja 2013r. około godziny 7:00 z parkingu szkolnego wraz z opiekunami p. E. Sańpruch, p. M. Domel oraz p. T. Wesołowskim wyruszyliśmy na majową wycieczkę klas pierwszych. Podróż była długa, ale w końcu dotarliśmy do Wrocławia.

W trakcie drogi na Stary Rynek, przewodniczka pokazała nam pierwszą lampę gazową (we Wrocławiu jest ich ponad 100). Zwiedziliśmy Stary Rynek, poszliśmy do Katedry wierzenia rzymsko-katolickiego pod wezwaniem Św. Jana Chrzciciela. Jest to czwarta pod względem wielkości Katedra we Wrocławiu. Obok znajdowała się makieta, dzięki której mogliśmy dokładnie przyjrzeć się budynkowi. Miniatura była przeznaczona dla niewidomych.

 Po zwiedzeniu Katedry poszliśmy na najstarszy most, znajdujący się nad Odrą. Jego cechą charakterystyczną były zawieszone na nim kłódki, które zakochani wieszali na znak wiecznej miłości. Po zaczepieniu jej, wyrzucali kluczyk do rzeki.

Następnie pojechaliśmy do pensjonatu „Zuzanna” w Kudowie Zdrój, rozpakowaliśmy się i poszliśmy na obiadokolację.

DZIEŃ 2

Po śniadaniu pojechaliśmy do unikatowej Kaplicy Czaszek w Czermnej. Wnętrze kaplicy wyłożone jest ok. 3 tysiącami czaszek, a w krypcie pod kaplica są szczątki 20-30 tysięcy kolejnych osób (to ofiary wojen śląskich oraz epidemii chorób zakaźnych). Potem drogą Stu Zakrętów udaliśmy się do dawnego rezerwatu Błędnych Skał, który aktualnie jest częścią Parku Narodowego Gór Stołowych.

Chronione są tu unikalne ostańce skalne oraz głębokie i wąskie szczeliny, powstałe w wyniku wietrzenia piaskowców. Przechodziliśmy pomiędzy szczelinami, gdzie niegdzie był jeszcze śnieg. Widzieliśmy mnóstwo mchów, porostów, karłowate sosny, jarzębiny i brzozy. Niektóre skały przypominały zwierzęta, ale by je zobaczyć potrzebna była duża wyobraźnia.

Kolejnym miejscem, które zwiedziliśmy tego dnia był Szczeliniec Wielki. Masyw skalny Sudetów z licznymi formami skalnymi przypominającymi swym kształtem ludzi i zwierzęta (Kaczęta, Wielbłąd, Małpolud). Wchodząc tam, przewodnik opowiedział nam dwie legendy. Pierwsza była o kobiecie, która urodziła dziecko podczas wchodzenia na tamtejszy szczyt. Druga mówiła o księżniczce w której zakochał się Liczyrzepa- duch gór. Zamienił ją w kamień, ponieważ nie chciała się zostać jego żoną. Na szczycie znajdowało się schronisko zbudowane w stylu alpejskim, w którym zatrzymaliśmy się na krótki postój, aby kupić pamiątki i odpocząć. Następnie pojechaliśmy do Wambierzyc, gdzie znajduje się ogromna barokowa bazylika Nawiedzenia NMP. Choć bardzo zmęczeni udaliśmy się do Rezerwatu Torfowisko pod Zieleńcem.

Rezerwat zwiedzaliśmy po wytyczonych kładkach, zejście z nich grozi ugrzęźnięciem w bagnie. Widzieliśmy tu cenne gatunki roślin m.in. sosna błotna, brzoza karłowata, rosiczka, borówka brusznica. Na koniec dnia wspięliśmy się na wieżę widokową. Warto było, choć zejście nie było łatwe.

DZIEŃ 3

Wstaliśmy wcześniej niż zwykle. Wyjechaliśmy z Polski do Czech, żeby zwiedzać Pragę.

Pierwszym odwiedzonym przez nasz miejscem były Hradczany czyli dzielnica zamkowa. Obejrzeliśmy Zamek Praski z jego licznymi dziedzińcami. Czekając na przejazd Prezydenta Czech Miłosza Zemana, nasza grupa próbowała rozśmieszyć strażników. Następnie zwiedziliśmy Katedrę Św. Wita, gdzie korowano i grzebano niektórych władców. Widzieliśmy piękne malowidła i witraże. Obejrzeliśmy też Bazylikę św. Jerzego z przepięknymi barokowymi schodami i freskami z XIII wieku. Potem poszliśmy na Złotą Uliczkę, z licznymi księgarniami i sklepikami z pamiątkami. Następnie przeszliśmy przez Ogrody Pragi, w których jest mnóstwo magnolii, czerwonych kasztanowców, tulipanów, fontann i kolorowe pawie, a także imitacja ściany wulkanicznej. Była ona zrobiona po to by, uniknąć wścibskich spojrzeń sąsiadów. Później przeszliśmy do Ratusza, chcieliśmy wejść o pełnej godzinie, aby obejrzeć 38 sekundowy pokaz nad zegarem astronomicznym. Pokaz rzeczywiście przyciąga tłumy turystów. Sprawnie ruszyliśmy ku najlepszej lodziarni w Pradze. Po zjedzeniu lodów, poszliśmy do galerii, gdzie z sufitu zwisał betonowy koń, a na jego brzuchu siedział Święty Wacław. Po długiej drodze, w trakcie której przewodnik ciekawie opowiadała nam o miejscach mijanych, wróciliśmy do naszego pensjonatu.

DZIEŃ 4

Po śniadaniu poszliśmy do Muzeum Zabawek, gdzie zaprezentowane są kolekcje zabawek z XIX i XX wieku z całego świata.

Eksponaty tak zaaranżowano, że przedstawiają sceny z bajek lub tworzą przestrzenne obrazy (np. salka lekcyjna) Było tam około 5,5 tysiąca zabawek. Cofnęliśmy się do czasów dzieciństwa zarówno naszych rodziców jak i dziadków. Szczególnie ciekawa była kolekcja lalek i misiów. Potem pojechaliśmy do Kłodzka. Kłodzka twierdza miała ogromne znaczenie podczas wojen prusko-austriackich w XVIII wieku. Zwiedziliśmy podziemne labirynty, które miały od 150-170 cm wysokości.

Przewodniczka, w charakterystycznym stroju z epoki, opowiadała nam jak szkolono Minerów. Następnie pan przewodnik, mówił nam o historii Twierdzy i miasta. Potem weszliśmy na punkt widokowy, z którego zobaczyliśmy panoramę Kłodzka na tle masywów Śnieżnika i Szczelińca Wielkiego.



Po powrocie do Kudowy, wybraliśmy się na boisko, które chętnie udostępniła nam pobliska szkoła. Chętni grali w piłkę nożną, siatkówkę i ringo.

Po wyczerpującej grze udaliśmy się do Aqua Parku. W drodze powrotnej przeszliśmy pięknymi alejkami parku zdrojowego. W parku wśród wielu egzotycznych roślin znajdują się: budynek sanatoryjny Zameczek oraz pijalnia wód mineralnych.

DZIEŃ 5

Ostatniego dnia po śniadaniu szybko się spakowaliśmy, posprzątaliśmy co trzeba i ruszyliśmy w drogę powrotną. Po kilku postojach dojechaliśmy o godzinie 18 do Belska. Stęsknieni rodzice już na nas czekali.


                                                             
     Dominika, Natalia, Julka, Wiktoria i Małgosia z kl. I B

 

 

Strona tytułowa