14 stycznia 2013
Muzeum Powstania Warszawskiego

 

W poniedziałek, czternastego stycznia, wszystkie cztery klasy trzecie wybrały się na wycieczkę do Muzeum Powstania Warszawskiego. Po męczących lekcjach, zgodnie z planem, gimnazjaliści zajęli miejsca w autokarach, po czym ruszyliśmy w kierunku Warszawy. Ponieważ Muzeum Powstania Warszawskiego jest bardzo popularne wśród turystów, po przyjeździe na miejsce musieliśmy podzielić się na grupy klasami i chwilę poczekać. Klasy wchodziły do środka zgodnie z alfabetem, więc razem z moją klasą- trzecią „B”- przekroczyliśmy drzwi wejściowe jako numer dwa. Po niedługiej przerwie rozpoczęliśmy bardzo długie zwiedzanie.

Mojej grupie dopisało niezwykłe szczęście, dlatego, że dostaliśmy do dyspozycji najlepszego przewodnika. Miły pan oprowadzał nas po muzeum, ciekawie opowiadając okrutną historię ludności żyjącej w Warszawie, w czasie II Wojny Światowej. Obszerne i dopracowane w szczegółach ekspozycje były tłem dla poruszających słów przewodnika. Częścią zwiedzania była projekcja filmu o zniszczonej stolicy, widzianej przez okna alianckiego „Liberatora”. Krótka inscenizacja multimedialna, wykonana w technice „3D”, wywołała ogromne poruszenie wśród widzów. Skala zniszczenia zwykłej części metropolii była niczym w porównaniu do tego, co naziści zrobili z terenem największego w Europie getta żydowskiego. Dosłownie, tam nie było nic. Czasami tylko wiatr przetańczył pośród tysięcy ton gruzów.

Po smutnej chwili refleksji kontynuowaliśmy zwiedzanie. Grupę najbardziej zainteresował eksponat, którym był polski karabin. Można był go dotykać i oglądać ze wszystkich stron. Na koniec gorąco podziękowaliśmy rewelacyjnemu przewodnikowi. Po interesującym oraz prawie trzygodzinnym zwiedzaniu udaliśmy się jeszcze do centrum handlowego w Jankach, aby skorzystać z usług popularnej restauracji fast-food, po czym wyruszyliśmy już w stronę Belska Dużego

 Podobała mi się ta wycieczka. Najbardziej zainteresował mnie zrekonstruowany „Liberator”. Widok samolotu średniego zasięgu wśród ścian był zapierający. Myślę, że Muzeum Powstania Warszawskiego zrobiło ogromne wrażenie na większości zwiedzających uczniów. To muzeum odwiedziłem po raz trzeci, dowiadując się ciągle nowych ciekawostek. Moim zdaniem potwierdza się ogólnie panując opinia o tym, ze jest to jedno z najlepszych i najciekawszych muzeów w Warszawie. Uważam, że ta wizyta dała każdemu do myślenia, i zostanie zapamiętana na długo. Pokazała, że warto być Polakiem oraz, że trzeba pielęgnować piękne zjawisko polskiego patriotyzmu.

                                                                                                                     Norbert Wierzbicki IIIb
 
 

14 stycznia 2013 roku klasy trzecie wraz z opiekunami: panią dyrektor Janiną Pawełek, panią Ewą Pawełek, panią Anną Kocewiak i panem Krzysztofem Wójcikiem pojechały na niezwykłą i poruszającą lekcję historii do Muzeum Powstania Warszawskiego, które zostało uroczyście otwarte 31 lipca 2004 roku. Mottem całej ekspozycji muzealnej są słowa Jana Stanisława Jankowskiego: „Chcieliśmy być wolni i wolność sobie zawdzięczać”.

   Już samo wejście do muzeum wzbudziło w nas wiele emocji. Nagle znaleźliśmy się na warszawskim bruku, wśród murów pokrytych dziurami po pociskach i emblematami Polski Walczącej, które z narażeniem życia malowali podczas okupacji harcerze z „małego sabotażu”. Do tego w oddali słychać było nagranie bombardowania przez Niemców Warszawy. Wszystko było tak realistyczne, że przez chwilę czuliśmy jakby działo się to naprawdę.

   Centralnym punktem muzeum jest stalowy monument, przecinający wszystkie poziomy ekspozycji. Jego ściany pokrywają daty kolejnych dni Powstania i ślady po pociskach. W kilkumetrowym „bijącym sercu walczącej Warszawy” zamknięto odgłosy powstańczej stolicy. Przykładaliśmy uszy do jego powierzchni – w każdej dziurze po kuli rozlegają się dźwięki i melodie kolejnych dni Powstania Warszawskiego, które wciągnęły nas w atmosferę tamtych dni.

   Cały czas oglądaliśmy w skupieniu i ciszy ekspozycję muzealną. Wstrząśnięci, ze łzami w oczach słuchaliśmy opowieści pani przewodnik dotyczących strasznych przeżyć Powstańców, i Żydów, którzy byli okrutnie traktowani. Słuchaliśmy o tej przerażającej rzeczywistości – o zakładanych gettach, o wywożeniu do obozów zagłady i o masowej śmierci niewinnych ludzi.

   Następnie przekroczyliśmy biało-czerwoną linię namalowaną na ścianie ekspozycji Muzeum i weszliśmy w strefę ostatnich chwil przed wybuchem Powstania Warszawskiego. W ekspozycji pojawiły się kolejne kartki z kalendarza, od 27 lipca do 3 października 1944 roku, które zaczęliśmy zbierać, podobnie jak inne materiały informacyjne.

   Mogliśmy zobaczyć jak wyglądały tajne, podziemne drukarnie, które powstały po likwidacji niezależnych polskich wydawnictw i prasy. Podczas Powstania służyła drukarzom pracującym przy ulicy Wspólnej maszyna do pisania „Meteor”, którą dziś oglądamy w muzeum.

   Uwagę przykuwa również część ekspozycji poświęcona „ludobójstwie na Woli”. Wydzielona jest płóciennym namiotem, w którym można wysłuchać relacji świadków tamtych dni oraz przeczytać liczne protokoły ekshumacji zwłok.

   Polacy podczas Powstania Warszawskiego do przemieszczania się wykorzystywali kanalizację miejską. W muzeum stworzyli krótki fragment kanału, którym mogliśmy przejść. Było zimno, ciemno i przez chwilę wydawało się jakbyśmy naprawdę musieli dokądś się przedostać. Przechodziliśmy po omacku przez niski korytarz. Mogliśmy wczuć się w przeżycia Powstańców, dla których często było to najgorszym wspomnieniem. Musieli oni przedzierać się przez ścieki, brudy, szczury oraz zwłoki poległych, w ciągłym zagrożeniu ze strony czyhających Niemców.

   W muzealnej sali łączności mogliśmy podziwiać radiostację „Burza” w gablocie, na stole zaś najsłynniejszą radiostację „Błyskawica”. Znajduje się tam również telefon polowy, który był wykorzystywany przez żołnierzy. Pośród eksponatów odnajdujemy też skrzynki Harcerskiej Poczty Polowej, przyciągające niegdyś wszystkich warszawiaków spragnionych wieści o bliskich.

   Nie umknęło nam także symboliczne Miejsce Pamięci Muzeum, które przypomina twarze stu Powstańców, poległych w trakcie walk o Warszawę.

   Centralnym punktem drugiej części ekspozycji stałej jest replika samolotu Liberator B 24J w skali 1:1. Jego wygląd został idealnie odtworzony, co zrobiło na nas ogromne wrażenie.

   Niezwykle poruszającą częścią naszego zwiedzania był kilkominutowy film „Miasto Ruin”. Ukazywał on zburzoną Warszawę, którą mogliśmy obejrzeć z lotu samolotem. Film był w projekcji 3D, dzięki temu wydawał się jeszcze bardziej realny. W tle leciała smutna, refleksyjna muzyka, która oddawała nastrój panujący w stolicy. Widok zniszczonej Warszawy dotknął każdego z nas.

   Atmosferę okupacyjnej Warszawy najlepiej oddają eksponowane przedmioty. Znajdują się tu mundury żołnierzy z biało-czerwoną opaską, granaty, karabiny, pistolety maszynowe, zaopatrzenia, powstańcze pamiątki z niewoli, a także przedmioty codziennego użytku takie jak młynek do kawy czy koza – metalowy piecyk, powszechnie używany w walczącej Warszawie i wiele innych. Fragment ekspozycji poświęcony jest także zrzutom broni, amunicji, żywności oraz środków opatrunkowych dla Powstańczej Warszawy.

   Nieodłącznym elementem muzeum, które odwiedziliśmy była stylowa kawiarnia, wzorowana na działającej podczas okupacji kawiarence „Pół Czarnej”. Dzięki niezwykłemu wystrojowi i muzyce panuje tu miła atmosfera. Stare pianino, obrazy, fotografie, gazety, świeczniki i zapach świeżo mielonej kawy przyciąga tu zwiedzających, aby na chwilę odetchnąć i poczuć panujący tu klimat.

   Muzeum Powstania Warszawskiego jest jednym z najnowocześniejszych obiektów tego typu w Polsce. W nowoczesny i bardzo przystępny sposób przybliżyło nam dramatyczną walkę żołnierzy Armii Krajowej przeciw hitlerowskim okupantom. Została również pokazana  codzienność życia w powstańczej Warszawie, panująca wówczas skomplikowana sytuacja międzynarodowa oraz prześladowania, które dotknęły Powstańców z rąk komunistów.

   Dzięki najnowszym technikom audiowizualnym zwiedzając muzeum mogliśmy się poczuć jakbyśmy to my byli uczestnikami powstania.

   Będąc w muzeum odbyliśmy całą przeprawę przez stolicę w czasie okupacji i dowiedzieliśmy się sporo o historii naszego kraju. Po wyjściu, myślami nadal byliśmy wśród Powstańców. Ta wycieczka była niezwykle wartościowa i myślę, że na długo zapadnie w naszych sercach…

                                                                                                                                                                              Marta Brzezińska IIIa
 
 
 
 
 
 
 
Zdjęcia - Roksana Dyga
 

 

Strona tytułowa