8 października 2008

 

Msza Święta w pierwszą rocznicę śmierci

Księdza Zdzisława Jastrzębiec Peszkowskiego.

 

 

8 października, dokładnie rok po śmierci Księdza Prałata Zdzisława Jastrzębiec Peszkowskiego, w Bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie odprawiona została msza święta w jego intencji. Nasze gimnazjum reprezentowała kilkudziesięcioosobowa delegacja uczniów, pod opieką p. Joanny Bodych,  p. Dariusza Sańprucha i p. Bogusława Cieślaka.


        
Msza rozpoczynała się o godz. 17. 00. Na miejsce dotarliśmy jednak dużo wcześniej, w związku z tym mieliśmy okazję pospacerować po Starym Mieście. Wszyscy ubrani byliśmy w nasze stroje galowe, tj. togi i birety, dlatego nasze pojawienie się w nich na ulicach Warszawy wywołało niemałe poruszenie.

Szczególną uwagę zwracali na nas turyści spoza granic Polski. Z zaciekawieniem pytali nas o naszą szkołę i powód, dla którego znaleźliśmy się w stolicy. Wszyscy zachwyceni byli naszymi strojami, w szczególności grupa Anglików, która poprosiła nas o wspólną fotografię. Naprawdę miło było usłyszeć tyle serdecznych słów na temat naszej szkoły i oczywiście nas samych, jako jej uczniów.

         Na kilkanaście minut przed godz. 17.00 zebraliśmy się przed Bazyliką św. Jana Chrzciciela przy ul. Świętojańskiej. Poczet sztandarowy otrzymał ostatnie wskazówki, a pozostali uczniowie utworzyli zwarte kolumny. Kiedy weszliśmy, w skupieniu i wyciszeniu oczekiwaliśmy na Mszę Świętą.

Ksiądz wygłaszający homilię, który osobiście znał Patrona naszej szkoły, podzielił się z nami swoimi pięknymi wspomnieniami o nim. Zwracał uwagę, że zmarły przed rokiem ksiądz prałat, cudownie ocalony jeniec Kozielska, uczył swym życiem mądrej miłości do Ojczyzny i mądrej miłości do Kościoła. Podkreślił, że ksiądz Peszkowski służył zarówno Bogu jak i ludziom. To, jak bardzo zależało mu na Panu Bogu, na Jego chwale, poza modlitwą wyrażał w działaniu - w spotkaniach z ludźmi, w trosce, w  głoszeniu prawdy o wydarzeniach z Katynia.

         Po Mszy Świętej przemaszerowaliśmy spod bazyliki do miejsca, w którym czekał na nas autokar i ruszyliśmy w drogę powrotną.

Cieszę się, że uczestnicząc w tej Mszy Świętej mogliśmy uczcić pamięć naszego ukochanego Patrona. Mam nadzieję, że udział w takich jak ta uroczystościach stanie się w naszej szkole tradycją, o której nikt nigdy nie zapomni.

                                                                 Magdalena Radecka

 
 

 

 

 

 

 
 

Zdjęcia i relacja - Magdalena Radecka

 
 

Strona tytułowa       Imprezy 2008/2009