Natalia Byrska
Absolwentka 2017
Na co dzień ujmująco skromna, sprawia wrażenie nieśmiałej ...
Na scenie potrafi zmienić się w drapieżną kochankę, subtelną szlachciankę,
demoniczną wiedźmę, rubaszną chłopkę ...
 Recytuje, tańczy, śpiewa, gra na gitarze, bardzo dobrze sie uczy...
 
 
Każda rola jest ważna - wywiad z Natalią Byrską
 

-Skąd wzięło się twoje zamiłowanie do aktorstwa? Od jak dawna ono trwa?

-Odkąd pamiętam, zawsze chciałam być kimś znanym. Podobał mi się zawód aktora już jako małej dziewczynce i pozostało mi tak aż do dziś.

-Czy planujesz przyszłość związaną z aktorstwem?

-O tym będę myśleć, kiedy przyjdzie czas na wybór studiów. Oczywiście, że aktorstwo to coś, co lubię, ale z drugiej strony: jeśli mi nie wyjdzie, wyląduję z niczym.

-Role z jakim ładunkiem emocjonalnym lubisz odgrywać najbardziej?

-Mogę wcielić się w każdą postać, niezależnie od tego, czy na odbiorcy wywrze ona pozytywne, czy też negatywne wrażenie. W każdą rolę wczuwam się tak samo i każda jest tak samo ważna.

-Ile czasu zajmuje ci nauka tekstu?

-Chyba jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się usiąść w jednym miejscu i po prostu uczyć się tekstu. Zapamiętuję wszystko podczas prób.

-Teatr czy film?

-Uwielbiam teatr, ale zdecydowanie bardziej wolałabym grać w filmach.

-Kto jest twoim wzorem?

-Wydaje mi się, że nie mam takiej osoby. Postępuję według własnego sumienia.

-Jakich aktorów lubisz najbardziej?

-Od zawsze podziwiałam Anne Hathaway. Uwielbiam jej grę aktorską. Poza Hathaway przepadam także za Julią Roberts.

-Jakie jest twoje największe marzenie?

-Może to zabrzmi banalnie, ale moim największym marzeniem jest móc usiąść kiedyś w wygodnym fotelu i pomyśleć, że osiągnęłam wszystko, czego w życiu chciałam.

-Podczas większości twoich wystąpień partnerował ci Dominik Truszkiewicz. Jak wam się razem pracowało?

-Dogadywaliśmy się bardzo dobrze. Nie było momentów, w których czułam się niezręcznie, wspólna gra nie sprawiała nam żadnych kłopotów.

Rozmawiała Natalia Smyl