Klasy pierwsze na wycieczce
 w Kurozwękach
20 września 2016
 
Tak oto opisywał Kurozwęki Stefan Żeromski w swoich „Dziennikach” (2 sierpnia 1888):

Na górze stromej i skalistej rozłożyło się miasteczko, jedno z tych, jakie Bóg wie za co noszą miano miasteczek. Kilkadziesiąt chat zbudowanych w czworokąt, chat nie włościańskich, gdyż mają staromieszczańskie portyki o oryginalnie (...) rzeźbionych słupach, studnia pośrodku rynku, bożnica, kościół i klasztor szarytek. Wójt, pan pisarz, ksiądz, nauczyciel – oto wielki świat Kurozwęk. Zstępując z góry – dopiero widzisz ogrody i gąszcze olbrzymich drzew, a wśród nich oblany dookoła wodą pałac

Kurozwęki to malowniczo położony zakątek, będący znakomitym miejscem zarówno do spokojnych spacerów, jak i do przeżycia wielu ciekawych przygód czy jak to było w naszym przypadku bliższego poznania się.

Wnętrza kurozwęckiego Pałacu udostępnione są do zwiedzania z przewodnikiem, który zapoznaje turystów z historią pałacu oraz zamieszkujących go rodów, a także z aktualnymi ciekawostkami. Zwiedzanie obejmuje pierwsze piętro pałacu - salę balową, salony, taras widokowy, krużganki i XVIII w. kaplicę, jak również dziedziniec i muzeum-„Skarby i pamiątki rodu Popielów oraz obrazy Józefa Czapskiego”.

W piwnicach pałacu zorganizowana została salka muzealna, w której obejrzeć można reprodukcje broni rycerskiej oraz zabytki znalezione podczas prowadzonego od 2000 roku odgruzowywania i porządkowania piwnic zamkowych.

Kraina bizonów rozciąga się tuż za pałacem. Bizony do Kurozwęk zostały sprowadzone z Belgii w 2000 roku przez Marcina Popiela. Każdego roku wiosną można zobaczyć na łąkach za pałacem malutkie bizonięta. Turystów zaciekawi na pewno oglądanie zwierząt z bliska podczas wycieczki wozem „safari bizon”, który wjeżdża na łąki pomiędzy bizony.

Materiał ze strony http://www.kurozweki.com/pl/wycieczkiatrakcje
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Strona tytułowa